Poród naturalny vs. cesarka na życzenie

0
175

Aktualnie panuje moda na życie w zgodzie z naturą, bycie fit i eko. W cenie zaczyna być wszystko to, co naturalne i prawdziwe. Ten niezwykle pozytywny trend odnosi się nie tylko do zdrowego trybu życia, odżywiania i dbania o środowisko, ale również do takich aspektów życia jak poród i macierzyństwo. Coraz więcej kobiet decyduje się na poród siłami natury, a ból i cierpienie z nim związane interpretują jako nieodłączny element procesu, którego finałem jest cud narodzin, wydanie na świat człowieka. Jeszcze do niedawna dużo mówiło się o tzw. cesarkach na życzenie.

Ciężarne zachęcała wizja bezbolesnego, maksymalnie krótkiego porodu i niejednokrotnie szukały argumentów, aby tak zakończyć swoją ciążę. Do naturalnego porodu nie zachęcały opowieści matek, babć, które de facto rodziły w zupełnie innych czasach – pozbawione możliwości skorzystania ze znieczulenia, zmuszone do rodzenia na wieloosobowych salach porodowych, gdzie obdarte z intymności przeżywały katusze. Obecnie kobiety rodzące są w o wiele bardziej komfortowej sytuacji – pojedyncze sale, możliwość otrzymania znieczulenia, rodzenia z osobą towarzyszącą u boku, wynajęcia prywatnej opieki położniczej, prysznice, porody w wodzie to tylko przykłady udogodnień, na które mogą liczyć.

Możliwość porodu w komfortowych warunkach to tylko jeden z czynników, które sprawiają, że coraz więcej kobiet wręcz dąży do tego, by uniknąć cięcia cesarskiego i urodzić samodzielnie. Obecnie dużo mówi się o tym, jakie znaczenie dla zdrowia dziecka i matki ma poród siłami natury. Istnieje cała lista naukowych argumentów, które za nim przemawiają. Coraz częściej podkreśla się, że cesarskie cięcie to operacja, która powinna być wykonana tylko i wyłącznie w uzasadnionych medycznie przypadkach (wtedy, gdy wykonywana jest ze względu na zdrowie i życie matki oraz potomka). I chociaż na forach internetowych można napotkać burzliwe dyskusje na temat tego, który rodzaj porodu jest lepszy, odpowiedź na to pytanie nie może być jednoznaczna i uniwersalna, gdyż uzależniona jest od indywidualnej sytuacji medycznej kobiety rodzącej. Istnieje jednak spory odsetek kobiet, które uważają, że powinny mieć możliwość wyboru i decydowania o sobie, swoim ciele oraz dziecku.

W 2018 roku Minister Zdrowia wydał rozporządzenie dotyczące opieki okołoporodowej. Jednym z jego założeń jest sprawowanie opieki nad ciężarną i dzieckiem w taki sposób, aby podnieść poziom bezpieczeństwa i uniknąć nieuzasadnionych interwencji medycznych, a tym samym zmniejszyć odsetek cięć cesarskich. W dokumencie poruszona zostaje również kwestia nieprzerwanego kontaktu matki z noworodkiem przez 2 godziny po porodzie siłami natury oraz pierwszego karmienia malucha jeszcze na sali porodowej. Tak długi kontakt matki z dzieckiem bezpośrednio po porodzie jest niemożliwy w przypadku cesarki.

Warto wspomnieć również o różnicach w przebiegu połogu w przypadku cesarskiego cięcia i porodu fizjologicznego. Jeżeli poród naturalny przebiegnie bez komplikacji, kobieta może praktycznie od razu zająć się noworodkiem samodzielnie, dużo szybciej dochodzi do siebie. Ciężarne, u których przeprowadzono cesarskie cięcie często uskarżają się na ból rany, powrót do pełni sił może trwać zdecydowanie dłużej.
O ile cesarskie cięcie jest operacją, która może ratować życie i zdrowie matki oraz dziecka w uzasadnionych przypadkach, o tyle stosowanie tej metody na życzenie, bez konkretnych wskazań medycznych jest dyskusyjne.

Leave a reply